Paulina Surman

W przeszłości związana z jedną z największych korporacji finansowych. W latach 2017 – 2019 prezes Stowarzyszenia dla osób z zespołem Downa „Tęcza” z Krakowa, obecnie skupia się na podniesieniu swoich kompetencji trenerskich, aby dzielić się swoim doświadczeniem z innymi.

Paulina to idealny przykład osoby będącej ucieleśnieniem idei: rzucam korporację i zaczynam karierę z fundraisigniem. Od najmłodszych lat była typem społecznika i pomagała innym. Jak sama o sobie mówi: Rodzice tak mnie wychowali, że warto pomagać, a dobro wraca. Do zaangażowania się w pracę w trzecim sektorze zbliżył ją syn Kajetan, który urodził się
z zespołem Downa . Paulina osobę fundraisera określa mianem „prawej ręki” organizacji, która jest zarówno jego wizytówką, ale i pomostem łączącym świat potrzebujących ze światem tych, którzy chcą pomagać. Jak podkreśla: Fundraising wciąż błędnie kojarzy się z wolontariatem, a nie pracą, tymczasem ten zawód to ogromne wyzwanie.

Jej motywacją jest ogromna przestrzeń do poznawania ludzi, a także bycie blisko tych spraw, które zmieniają świat na lepszy. Jak mówi, możliwość samodzielnego pokierowania swoją karierą, bycie niezależnym i nieograniczona przestrzeń do rozwoju i kreatywności to zaledwie kilka argumentów przemawiających za pracą w fundraisingu. Otwartość, zaradność i umiejętność szybkiego podejmowania decyzji to trzy kluczowe według niej cechy przyszłego fundraisera.  Paulina uważa, że to ogromne szczęście pracować zgodnie ze swoją misją, za którą uważa niesienie pomocy potrzebującym i zmianę stereotypów o osobach
z niepełnosprawnościami. Inspirujący ją do tego syn i wartości życiowe tylko ją w tym utwierdzają.